piątek, 24 sierpnia 2007
Kaukaz: ciężkie walki w Inguszetii
![]() Na początku sierpnia dowództwo rosyjskich wojsk na
Kaukazie poinformowało o rozpoczęciu dużej akcji antyterrorystycznej w
Inguszetii oraz wprowadzeniu do republiki dodatkowego kontyngentu 2,5 tys.
żołnierzy. Powodem stały się głośne i spektakularne, powtarzające się
praktycznie w odstępie kilku dni zamachy terrorystyczne w lipcu. Tak od 16 po
27.07 islamscy bojownicy zamordowali Rosjankę nauczycielkę oraz jej dwóch
synów, zdetonowali ładunek wybuchowy na jej pogrzebie, zamordowali doradcę
prezydenta Inguszetii, a także ostrzelali samochód samego głowy republiki
Murata Ziazikowa, a także przypuścili trwający ponad kwadrans na siedzibę FSB
atak z użyciem broni maszynowej i granatników. Wydaje się, że islamiści byli
dobrze przygotowani akcję antyterrorystyczną, a wprowadzenie dodatkowych wojsk
rosyjskich tylko zaogniło niestabilną sytuację w republice. W środę i czwartek
22-23 sierpnia bojownicy dwukrotnie ostrzeliwali samochody milicyjne w rejonie sunżenskim,
dwie osoby zostały ranne, a 22 sierpnia przeprowadzili duży spektakularny
zamach z użyciem granatników na kolumnę samochodów opancerzonych wojsk
rosyjskich nieopodal miejscowości Jandari. Jeden BTR został trafiony, zginął
żołnierz wojsk wewnętrznych, a pięciu odniosło obrażenia. Rosjanie
odpowiedzieli zmasowanym ostrzałem rakietowym terenu, z którego został
prowadzony ogień, a także użyli awiacji do tropienia bojowników. Niespokojnie
jest także w samej Czeczenii. Tylko w dniach 11 – 22 sierpnia według
nieoficjalnych statystyk opartych na anonimowych źródłach w republikańskim MSW
śmierć poniosło 20 funkcjonariuszy rosyjskich służ siłowych, tylko 21 sierpnia
w centrum Groznego bojownicy zastrzelili 2 posterunkowych milicjantów.
Rosyjskie media podają nawet informacje, że czeczeńscy separatyści mogą
kontrolować aż do 35 % terytorium republiki i nie mają żadnych problemów z
mobilizacją rekrutów czy napływem środków finansowych. Na tle doniesień a
walkach na Kaukazie ciekawie wyglądają badania opinii społecznej dotyczące
sytuacji w tym regionie, które opublikował wczoraj prestiżowy Lewada-Center.
Otóż, 41 % respondentów uważa, że w Czeczenii trwa wojna, prawie tyle samo nie
wierzy informacjom podawanych przez rosyjskie media na temat. 52 % Rosjan opowiada
się za rozpoczęciem rozmów pokojowych z separatystami, a aż 81 % nie wierzy
oficjalnej wersji władz dotyczącej odbicia zakładników w Biesłanie.
środa, 22 sierpnia 2007
Ukraina: komuniści prowadzą antyamerykańską propagandę
![]() „Muzeum ofiar amerykańskiego imperializmu” – pod
taką nazwą ukraińscy komuniści w Symferopolu na Krymie otworzyli wystawę
mieszczącą się w namiotach, która, zdaniem organizatorów, ma przekonać
społeczeństwo w szkodliwości współpracy Ukrainy z NATO. Komuniści podliczyli,
że Stany Zjednoczone byli sprawcami 350 wojen, agresji lub interwencji
militarnych, wśród których do najbardziej krwawych zaliczyli rzeź Indian,
zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, wojnę we Wietnamie, Iraku i
Afganistanie. Jak powiedział szef ukraińskich komunistów Leonid Gracz,
powstanie „muzeum” jest odpowiedzią na odsłonięcie pomnika ofiar reżymu
komunistycznego w Waszyngtonie, donosi Lenta.ru. Także prezydent Juszczenko
zwiedziwszy Muzeum Ofiar Komunizmu w Tbilisi zaczął promować idee powołania
podobnej instytucji na Ukrainie, oburza się lider komunistów. „Głównym
niebezpieczeństwem dla Ukrainy jest natowska oraz amerykańska agresja”,
twierdzi Gracz. Inicjatywę wsparł także swoją obecności lider rosyjskich
komunistów Gennadij Ziuganow, który akurat w tym samym czasie „spędzał urlop”
na Krymie. „Musimy nie dopuścić do obecności wojsk NATO lub Stanów
Zjednoczonych w Rosji, na Ukrainie lub Białorusi”, podkreślił. Antyamerykańską
wystawę komuniści planują pokazać na placach krymskich miast. Niewątpliwie, ta
polityczna inicjatywa ma związek z trwającą na Ukrainie kampania wyborczą do parlamentu.
Wybory odbędą się 30 września. Partia Komunistyczna, utrzymująca w sondażach 4
miejsce próbuje zagrać na antynatowskich uprzedzeniach etnicznych Rosjan
stanowiących większość na Krymie. Przypomnijmy, że w 2006 roku blokada portu w
Teodozji na Krymie przez działaczy prorosyjskich partii doprowadziła do
odwołania wspólnych manewrów wojsk Ukrainy i NATO „Sea Breeze” na półwyspie.
Strona ukraińska oskarżyła wtedy Rosję o podżeganie do protestów. W 2007 roku
te ćwiczenia odbyły się w obwodach odeskim i mykołajewskim, pomimo licznych
manifestacji aktywistów prorosyjskich organizacji.
niedziela, 19 sierpnia 2007
BBC nie będzie nadawało programów na falach FM w Rosji
![]() Program wiadomości rosyjskiej redakcji BBC od
piątku 17 sierpnia zniknął z ramówki stacji radiowej „Bolszoje Radio”
nadającego z Moskwy na częstotliwościach FM. Był to ostani FM- partner brytyjskiej rozgłośni w Rosji, w ciągu
kilku miesięcy współpracę z BBC zerwały dwie inne stacje radiowe - "Radio
Arsenał" i "Radio Petersburg". Cytowane przez portal Gazeta.ru
anonimowe źródło twierdzi, że kierownictwo „Bolszogo Radia”, które nota bene
zostało powołane w 2006 roku z udziałem jak BBC tak i państwowej rozgłośni
„Gołos Rossii”, zostało postawione przed wyborem – albo rezygnujecie z
nadawania programów BBC, albo stacji zostanie odebrana licencja. Przedstawiciel
właściciela "Bolszogo Radia" - grupy finansowej "Finam" -
Igor Jermaczenko oświadczył, że na translację programów innych rozgłośni nie
pozwala licencja i zaprzecza, iż sprawa ma podłoże polityczne. Komentatorzy są
jednak zgodni, że audycje radiowe BBC zaczęły znikać z rosyjskich
częstotliwości ultrakrótkich właśnie po zaostrzeniu stosunków rosyjsko -
brytyjskich, kiedy Kreml odmówił w ekstradycji rosysjkiego szpiega Ługowoja
podejrzanego o otrucie Aleksandra Litwinienki. Londyn wydalił kilkoro
rosyjskich dyplomatów i zapowiedział zaostrzenie reżymu wizowego.< Nazarbajew: Putin powinien zostać na trzecią kadencję
![]() W samym Kazachstanie pod przykrywką dwulicowych oświadczeń o rozszerzeniu uprawnień parlamentu kolejny raz rozszerzono uprawnienia prezydenta Kazachstanu. Teraz osobiście wyznacza szefa Centralnej Komisji Wyborczej i dwóch jej członków. Także powołuje znaczną część Senatu. Poprzez Organizację Narodów Kazachstanu prezydent zarezerwował dla siebie jeszcze 9 miejsc w Parlamencie. Nazarbajew zniósł zakaz łączenia państwowych i partyjnych funkcji i został przewodniczącym partii "Nur Otan", która przy pomocy administracji państwowej otrzymuje pakiet kontrolny w parlamencie. Ale to jeszcze nie wszystko, jako prezydent otrzymuje prawo rozwiązania parlamentu w dowolnej chwili. Aby nie mieć do czynienia z negatywną oceną wyborów, władze przeforsowały ustawę zabraniającą międzynarodowym organizacjom uczestnictwa w obserwacji wyborów. To, zdaniem kliki Nazarbajewa, było wystarczające, aby spróbować zdać egzamin z demokracji, to znaczy bez ryzyka dla siebie przeprowadzić "uczciwe i sprawiedliwe wybory". Teraz niech Europa patrzy, jak Kazachstan dojrzał do demokracji. Na podstawie: Wspólnota KazachskaRosja: zaostrza się spór o rolę Cerkwi
![]() Duże kontrowersje w Rosji wywołał apel dziesięciu
wybitnych członków Rosyjskiej Akademii Nauk, którzy w wysłanym w lipcu do
prezydenta Putina liście wyrazili zaniepokojenie „postępującą klerykalizacją”
państwa. Niespodziewanie, poparcie dla naukowców wyrazili przedstawiciele
rosyjskich muzułmanów, publikując w piątek 18 sierpnia na portalu Islam.ru
oświadczenie, w którym przestrzegają, że prowadzona przez władze klerykalizacja
społeczeństwa w istocie zagraża bezpieczeństwu narodowemu i jest powtórzeniem
błędnej polityki władz carskiej Rosji, które traktowały muzułmanów jako
„niewygodną mniejszość”. „Wyrażamy swój sprzeciw wobec prób zastąpienia
duchowego odrodzenia Rosji wielu narodów i wielu konfesji państwowym monopolem
na religię”, napisali sygnatariusze odezwy, wśród których są wysocy rangą
duchowni, dziennikarze muzułmańscy oraz biznesmeni. Jej autorzy protestują
przeciw postulatom wprowadzenia obowiązkowego nauczania religii prawosławnej w
szkołach pod postacią przedmiotu „kultura prawosławia”, które niedawno zostały
zgłoszone na Wszechświatowym Rosyjskim Soborze Narodowym z udziałem najwyższych
urzędników państwowych i hierarchów cerkiewnych. Przedstawiciel Głównej
Administracji Duchowej Muzułmanów Rosji (CDUM)
zdystansował się jednak od zarzutów pod adresem Cerkwi Prawosławnej w
klerykalizacji państwa: „Nie jest to opinia większości muzułmanów Rosji”.
sobota, 18 sierpnia 2007
Tadżykistan: wyroki dla byłych więźniów Guantanamo
![]() Sąd Najwyższy w Duszanbe skazał na karę 17 lat łagrów o
zaostrzonym rygorze dwóch obywateli Tadżykistanu Mukita Wachidowa oraz
Ruchnidina Szarapowa, którzy przez sześć lat byli przetrzymywani w amerykańskim
więzieniu w Guantanamo i zostali przekazani tadżyckim władzom w marcu tego roku
z powodu braku dowodów wskazujących na działalność terrorystyczną. Tadżycki sąd
udowodnił im nielegalne przekroczenie granicy z Afganistanem oraz udział w
działaniach zbrojnych, m.in. w 2000 roku mieli należeć do oddziału lidera
Islamskiego Ruchu Uzbekistanu Dżumy Namangoni, który zaatakował posterunki
graniczne w obwodzie batkeńskim Kirgizji. W 2001 roku przedostali się do
Afganistanu i przyłączyli się do Talibów. Zostali schwytani przez oddziały
generała Dostuma, który przekazał jeńców Amerykanom. Od 2003 władze
amerykańskie przekazały Duszanbe 10 więźniów. W czasie kampanii afgańskiej
Amerykanie ujęli około 100 obywateli byłych republik radzieckich walczących po stronie Talibów. Znana jest sprawa „rosyjskich więźniów” Guantanamo –Odiżewa oraz
Tengizowa– którzy po zwolnieniu z amerykańskiego więzienia i rosyjskich
aresztów śledczych brali udział potem w ataku islamistów na rosyjskie miasto
Nalczyk na Kaukazie Północnym 13 października 2005 roku, obaj zginęli w trakcie
walk.
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Azja Środkowa
Kaukaz
Rosja
Ukraina
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||